Znalezienie prawdziwej autonomi człowieka – kontynuacja

W owej zdolności wymykania się, uchylania, wycofywania, odnajdujemy prefigurację heglowskiej negatywności. Wątpienie obejmuje wszystkie zdania, które stwierdzają cokolwiek poza naszą myślą: znaczy to, że mogę wziąć w nawias wszystko, co istnieje, że w pełni wykorzystuję moją wolność, gdy jako będący pustką i nicością, n e anty żuję wszystko co istnieje. Wątpienie jest zerwaniem kontaktu z bytem: poprzez nie człowiek może oderwać się od istniejącego wszechświata i nagle spojrzeć nań z wysoka, jak na czysty korowód widziadeł.

W tym sensie jest to najwspanialsza afirmacja królestwa ludzkiego: hipoteza o duchu-zwodzicielu jasno pokazuje, że człowiek może wymknąć się wszelkim omamom, uniknąć wszelkich zasadzek, że istnieje jakiś porządek Prawdy, ponieważ człowiek jest wolny. A nawet gdyby ów porządek nie istniał, wystarczyłoby, że człowiek jest wolny, by nigdy nie powstało królestwo błędu.

Dzieje się tak, ponieważ człowiek będący ową czystą negacją, czystym zawieszeniem sądu, może pod warunkiem, że pozostanie nieruchomy jak ktoś, kto powstrzymuje oddech – wycofać się w każdej chwili z fałszywej i zafałszowanej natury: może nawet wycofać się ze wszystkiego, co w nim samym jest naturą: z swojej pamięci: z swej wyobraźni, z swego ciała. Może wycofać się nawet z czasu i schronić się w wieczność chwili: nic lepiej nie wskazuje na to, że człowiek ,,z natury” nie jest bytem „naturalnym”. Ale w chwili, gdy osiągnie on tę niezrównaną niezależność, przeciw wszechmocy ducha-zwodziciela, przeciw samemu Bogu, ujrzy nagle siebie jako czystą nicość: wobec bytu, który w całości umieszczony został w nawiasach, pozostaje jedynie zwykłe „nie”, bez ciała, bez wspomnień, bez świadomości, bez nikogo. I właśnie owo przejrzyste zaprzeczenie wszystkiego osiąga samo siebie w cogito, jak o tym świadczy ten fragment: „Dubito ergo sum, vel quod idem est: cogito ergo sum” Jakkolwiek u źródeł tej doktryny leży epoche stoików, jednakże nikt przed Kartezjuszem nie położył akcentu na związek wolnej woli i negatywności: nikt nie wykazał, że wolność nie pochodzi wcale od człowieka, o tyle, o ile jest on pełnią egzystencji, pośród innych pełni, w świecie bez szczelin – że przeciwnie pochodzi ona odeń o tyle, o ile on nie j e s t, o ile zatem jest skończony i ograniczony.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>