Wielki przewrót w filozofii

Często nazywa się filozofią działalność duchową, która nie dotyczy czystego poznania, lecz sposobu życia. Jest to zupełnie zrozumiałe, gdyż mędrzec potrafi lepiej wyjaśnić sens wypowiedzi i pytań dotyczących życia, pragnień i faktów i to właśnie wyróżnia go wśród ciemnego tłumu.

Wielki przewrót w filozofii oznacza również ostateczne porzucenie manowców, które w drugiej połowie XIX w. prowadziły do zupełnie opacznej oceny filozofii. Mam na myśli próby nadania filozofii z powrotem charakteru indukcyjnego oraz tezę o hipotetycznym charakterze jej zdań. Dawnym filozofom obca była myśl, że zdania ich są jedynie prawdopodobne, i odrzuciliby ją, gdyż uchybiała filozofii. Zgodnie ze zdrowym instynktem uważali, że filozofia jest podstawą wiedzy. Wprawdzie dogmat, że zdania filozofii są aprioryczne, bezwarunkowo prawdziwe, był wyjątkowo niefortunnym wyrazem tego instynktu, bowiem filozofia w ogóle nie składa się ze zdań. Niemniej my również wierzymy w majestat filozofii, sądzimy, że niepewność i prawdopodobieństwo nie dadzą się z nią pogodzić i cieszy nas, że wielki przewrót w filozofii uniemożliwia przypisywanie jej takich właściwości. W stosunku do aktów nadawania sensu, w których wyczerpuje się filozofia, pojęcia niepewności i prawdopodobieństwa nie mają w ogóle zastosowania. Idzie o takie stwierdzenia, które nadają sens wszystkim wypowiedziom w sposób ostateczny. Albo znamy ten sens i wtedy rozumiemy wypowiedź, albo go nie znamy, a wtedy mamy jedynie słowa bez znaczenia, bynajmniej zaś nie żadną wypowiedź. Trzeciej możliwości nie ma, o prawdopodobieństwie nie może być mowy. W ten sposób po wielkim przewrocie widać wyraźniej niż kiedykolwiek bezwzględny charakter filozofii.

Tylko dzięki tej własności filozofii walka systemów może dobiec końca. Powtarzam, że wolno nam traktować ją dziś zasadniczo jako zakończoną i mam nadzieję, że na łamach tego pisma w jego nowym okresie będzie to coraz wyraźniej widoczne.

Niewątpliwie tylne straże stoczą jeszcze niejedną walkę i jeszcze przez setki lat wielu ludzi kroczyć będzie utartymi szlakami. Filozofowie długo jeszcze będą dyskutowali dawne pozorne problemy, lecz w końcu nikt ich już nie będzie słuchał, i znajdą się w sytuacji aktorów, którzy grają swe role i nie widzą, że widzowie cichcem się wymknęli. Wtedy nie trzeba już będzie mówić o „zagadnieniach filozoficznych”, ponieważ o wszystkich zagadnieniach będzie się mówiło filozoficznie, tzn. jasno i sensownie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>