Upadek metafizyki

Jednym z najcięższych błędów minionych czasów było przekonanie, że istotny sens i ostateczną treść można sformułować w wypowiedziach, a zatem można przedstawić w poznaniu. Był to błąd „metafizyki”. W celu, do którego dążyli metafizycy, zawarta była sprzeczność (por. mój artykuł pt. Przeżycie, poznanie, metafizyka), chcieli oni wyrazić w poznaniu treść czystych jakości („istotę” rzeczy), a więc wyrazić to, co niewyrażalne. Jakości nie można wyrazić, lecz tylko doznać w przeżyciu, poznanie nie ma tu nic do roboty.

Tak więc metafizyka upada nie dlatego, że rozwiązanie jej zadania jest zamierzeniem, któremu umysł ludzki nie podoła, jak sądził Kant, lecz dlatego, że zadanie takie nie istnieje. Wraz z odkryciem, że sposób stawiania pytań był fałszywy, cała historia sporów metafizycznych staje się zrozumiała.

Jeśli pogląd nasz jest słuszny, musi znaleźć usprawiedliwienie przez odniesienie do historii. Musi po kazać, że przynajmniej w pewnej mierze potrafi wyjaśnić zmiany, jakim uległo znaczenie słowa „filozofia”.

Tak też rzecz się ma. Jeśli w starożytności, a właściwie aż do czasów nowożytnych filozofię identyfikowano po prostu z wszelkim czysto teoretycznym badaniem naukowym, świadczy to, że nauka znajdowała się w stadium, w którym zasadnicze jej zadanie musiało polegać jeszcze na wyjaśnieniu swych podstawowych pojęć. Emancypacja poszczególnych nauk spod wpływu ich wspólnej matki – filozofii jest wyrazem tego, że sens pewnych podstawowych pojęć został już dostatecznie wyjaśniony, aby można było posługiwać się nimi skutecznie. Jeśli współcześnie uważa się jeszcze etykę i estetykę, a czasem i psychologię, za dziedziny filozofii, świadczy to, że nie dysponują one jeszcze dostatecznie jasnymi podstawowymi pojęciami i że ich wysiłki zmierzają głównie do ustalenia sensu własnych zdań. A wreszcie, jeśli w solidnie ugruntowanej nauce powstaje nagle w pewnym miejscu konieczność rozważenia na nowo prawdziwego znaczenia podstawowych pojęć, co miałoby doprowadzić do głębszego wyjaśnienia ich sensu, wówczas w odczuciu powszechnym osiągnięcia te mają wyraźnie charakter filozoficzny. Wszyscy np. są zgodni, że dzieło Einsteina, który wyszedł od analizy sensu wypowiedzi o czasie i przestrzeni, było istotnie dziełem filozoficznym. Dodać trzeba, że decydujące, epokowe odkrycia naukowe polegają zawsze na wyjaśnieniu znaczenia podstawowych zdań i dlatego są dziełem ludzi uzdolnionych filozoficznie – wielki badacz jest zawsze filozofem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>