Teoria „wspólnoty osób”

Teoria „wspólnoty osób” zawierała, jak się wydaje, przesłanki schelerowskiej filozofii religii. „Wspólnota osób” opierała się w rozumieniu Schelera na więzi religijnej polegającej na odczuwaniu kontaktu z Bogiem osobowym. Warto podkreślić, że więź religijna nie miała według Schelera charakteru zinstytucjonalizowanego, kościół nie odgrywał jego zdaniem roli pośrednika między ludźmi a Bogiem. Scheler pojmował kościół jako rodzaj wspólnoty duchowej, emocjonalnej, opartej na bezpośrednim kontakcie każdej osoby z osobą najwyższą, z „osobą osób”. Koncepcja osobowości Boga stanowiła u Schelera raczej rodzaj kosmicznej analogii teorii osobowości człowieka. Jak człowiek jako osoba stanowił w filozofii Schelera korelat specyficznie przeżywanego przezeń świata „mikro- kosmosu”, tak w Bogu widział Scheler korelat „makrokosmosu”, ładu moralnego, powszechnego systemu wartości i dlatego uważał go za osobę. Natomiast koncepcja kościoła jako instytucji narzucającej jednostce formy kultu religijnego była obca światopoglądowi Schelera. „Filozofii – pisał – nie wolno być ani sługą wiary kościelnej, ani sługą nauk.”1 Jego zaś pogląd o obiektywności wartości moralnych tylko z pozoru przypomina hierarchizacje bytów, odnajdowane w filozofii tomi- stycznej, a także w neotomizmie. Istnienie wartości moralnych było dla Schelera zrozumiałe tylko ze względu na człowieka, jego świadomość i jego postępowanie. Dla Schelera człowiek nie był, jak w tomizmie, jednym z elementów systemu wartości, lecz jako osoba był tego systemu ośrodkiem. Warto także wspomnieć, że w ostatnim zwłaszcza okresie twórczości Scheler formułował daleki od katolicyzmu program tzw. antropologii filozoficznej jako teorii wyjaśniającej swoistość człowieka, charakterystyczne cechy jego istnienia i funkcjonowania w odróżnieniu od zjawisk przyrodniczych i wszelkich innych. Program ten wyrasta z przeświadczenia, że osobę najwyższą, „osobę osób” stanowi nie tyle osobowy Bóg, lecz człowiek jako istota uniwersalna, w której rozmaitych aspektach – uwidocznionych w różnych epokach historycznych i różnorodnych formach współżycia – ujawniał się uniwersalny system wartości.

Formułując zasady swej etyki Scheler przeciwstawiał się, jak wiemy, rozważaniom typu historiozoficznego, jednakże w ostatniej fazie twórczości problematyka historiozoficzna niejako sama mu się narzuciła. Było to, jak się wydaje, następstwem’ koncepcji „wspólnoty osób” jako ponadindywidual- nej całości społecznej. Uzasadnienia ponadindywi- dualnego charakteru tej wspólnoty szukał Scheler w teorii procesu dziejowego, którą oparł na koncepcji „człowieka uniwersalnego”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>