Rewolucja była dziełem mas ludowych

Dlatego też rewolucja, o której pamięć była jeszcze tak świeża w okresie Restauracji, nie pozwalała już na traktowanie procesu historycznego jako dzieła mniej lub bardziej mądrych czy mniej lub bardziej zacnych jednostek. Zamiast interesować się nastrojami i czynami wielkich ludzi, historycy wysuwają od tej pory postulat historii narodów.

Jest to fakt niezwykle ważny, toteż godzi się, abyśmy o nim pamiętali. Idziemy jednak dalej. Historię tworzą wielkie masy. Pięknie. Ale dlaczego ją tworzą? Innymi słowy – skoro masy działają, to w jakim celu? Aby zadość uczynić swym potrzebom – odpowiada Augustyn Thierry. „Jeśli chcecie dowiedzieć się naprawdę – mówi Thierry – kto stworzył dany urząd, kto wymyślił daną instytucję społeczną, ustalcie, komu faktycznie był potrzebny ten urząd i ta instytucja. U nich to właśnie zrodziła się pierwsza koncepcja tego urzędu czy instytucji, od nich bierze początek wola działania w tym kierunku, oni byli głównymi sprawcami tych instytucji.

Is fecit, cui prodest1 – pewnik ten stosuje się zarowno do historii, jak i do sądownictwa (Dix ans – Dziesięć lat, str. 348).” Masy działają zatem we własnym interesie. Interesy – oto źródło i motor społecznej twórczości. Łatwo więc zrozumieć, że gdy jakaś instytucja staje się dla interesów mas szkodliwa, masy zaczynają z nią walczyć. Ponieważ zaś instytucja szkodliwa dla mas ludowych bywa często pożyteczna dla klasy uprzywilejowanej, tedy walka z daną instytucją staje się walką z uprzywilejowaną klasą. Walka przeciwstawnych sobie klas ludzkich i interesów odgrywa wielką rolę w filozofii historii Augustyna Thierry. Walka ta wypełniła na przykład historię Anglii od czasów najazdu Normanów aż do rewolucji, która obaliła dynastię Stuartów. W angielskiej rewolucji XVII w. walczyły ze sobą dwie klasy ludzi: zwycięzcy – szlachta, i zwyciężeni – masy ludowe, w tej liczbie i burżuazja. „Każdy właściciel ziemski – mówi nasz historyk – którego przodkowie należeli ongiś do najeźdźczej armii Normanów, wyruszał ze swego zamku do obozu królewskiego i obejmował tam kierownicze stanowisko, do którego upoważniał go jego tytuł. Do przeciwnego natomiast obozu zdążali całymi tłumami mieszkańcy miast i portów. Można by powiedzieć, że hasłem mobilizującym dla jednej armii było próżnowanie i władza, a dla drugiej – praca i wolność. Próżniacy bowiem, ludzie, którzy pragnęli mieć tylko jedno zajęcie, mianowicie rozkoszowanie się życiem bez pracy, niezależnie od przynależności do takiej czy innej kasty, przyłączali się do wojsk królewskich, aby wespół z nimi bronić swych wspólnych inte resów, podczas gdy rodziny z kasty byłych zwycięzców, ale zajmujące się przemysłem, przyłączyły się do wojsk gminy.”

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>