Psychologia a osobowość

Tym, co umożliwia naoczność idealnej, indywidualnej istoty moralnej (Wertwesen) cudzej osoby jest rozumienie zmediaty- zowane przez miłość. Ta rozumiejąca miłość jest wielkim mistrzem i (jak ją w znanym sonecie głęboko i pięknie porównuje Michał Anioł) wielkim rzeźbiarzem, który spośród mnóstwa empirycznych detali potrafi w jednym geście czy pojedynczym działaniu zauważyć i z tego tworzywa wydobyć zarys „istoty moralnej” osoby. Znajomość empiryczna, historyczna i psychologiczna jej życia bardziej zaciemnia niż wyjaśnia tę istotę, która w pełni nie przejawia się w żadnym pojedynczym działaniu, a która jednak jest przesłanką dla wszelkiego pełnego rozumienia. Tej istoty moralnej nie można zatem osiągnąć drogą indukcji. Co więcej, idealne i pełne poznanie indukcyjne wszystkich przeżyć faktycznych i wszelkich dziedzicznych i nabytych predyspozycji jakiejś osobowości nie określałoby jednoznacznie tej istoty. Natomiast światło rzucone przez nieadekwatną przecież intuicję, umożliwia nasycenie tą istotą wszystkich empirycznych przeżyć i predyspozycji. Dzięki temu poznanie wznosi się ponad zwykłą sumę pojęć ogólnych, dla każdego z których – podobnie jak i dla całej sumy – rozmaite osoby były tylko przykładem czy też szczególnym przypadkiem. Dopiero wówczas, gdy wiem, jakiej osobowości przynależy przeżycie, możliwe jest pełne zrozumienie przeżycia.

Każda psychologia – również i tzw, indywidualna – uzyskuje swój przedmiot właśnie przez to, że abstrahuje od osobowości, pomija ją. Dlatego osobowość jest dla psychologii w pełni transcendentna. Wszystko, czego dostarcza psychologia, w sposób choćby idealnie doskonały, jest dla osobowości jedynie potencjalnym tworzywem jej życia, który może ona dowolnie kształtować.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>