Prześwietlanie ogrodu

Posiadanie mnóstwa komórek mózgowych z mnóstwem wiązań niekoniecznie przysparza inteligencji. W rzeczywistości ich nadmiar w niektórych regionach mózgu może stać się przyczyną niektórych problemów poznawczych. Wyjaśnienie tego pozornego paradoksu leży w poznaniu roli ćwiczeń w rozwoju mózgu.

Tak jak świeży absolwenci wyższych uczelni, nowe neurony nawiązują jak szalone kontakty z nadzieją na znalezienie pracy. Wystrzeliwują wachlarze wici, aby tylko związać się z sąsiednimi komórkami. Wysyłają niciowate aksony, które śladem ich pragnień podążają do odległych regionów. Rosnące aksony wyposażone są w czułe zakończenia, zwane stożkami wzrostu, które dosięgają do powierzchni innych komórek i łączą się z nimi. Stożki wzrostu są tak zaprogramowane, że jedne powierzchnie bardzo im się podobają, natomiast przed innymi uciekają. Rosnące aksony kierują się „węchem”, wciskając się w prądy wolno płynących substancji chemicznych, by połączyć się z uwalniającymi je komórkami. Kiedy neurony łączą się z innymi komórkami i tworzą synapsy, zaczynają wymieniać między sobą informacje elektrochemiczne.

Nie każda komórka znajdzie jednak dla siebie miejsce w tej organizacji. Te neurony, które nie zdołają znaleźć dla siebie pożytecznej pracy, są eliminowane. A ściślej mówiąc, same się wykańczają, rozsadzając ścianki komórki i rozpraszając swoje DNA. Kiedy ten selektywny „odstrzał” jest już zakończony, równo połowa z około 200 miliardów neuronów, które istnieją w szczytowym momencie swej populacji, przestanie istnieć. A co się staje, gdy nie giną wszystkie komórki, które powinny? W 1991 r. uczeni stwierdzili, że takie przeludnienie może leżeć u źródła niektórych typów dysleksji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>