Program krytycznej asymilacji

Otóż, choć każda z książek realizuje program krytycznej asymilacji, program dialogu na gruncie odmiennej problematyki i odmiennego materiału, to jednak istnieje między nimi pewien punkt styczny. W obu mianowicie książkach ma miejsce mniej lub bardziej generalne ustosunkowanie się do pewnego prądu filozofii niemarksistowskiej. Chodzi mianowicie o fenomenologię, prąd niezmiernie doniosły we współczesnej filozofii jako całości, a ważny zarówno dla tematyki interesującej Schaffa, jak i tej, którą zajmuje się Garaudy. I otóż jest niezmiernie interesujące, że właśnie w toku realizacji tych samych postulatów, oceniając ten sam kierunek, do którego wypadało się im ustosunkować, każda z książek zawiera nie tylko inną ocenę, ale oceny te są niekiedy wręcz p r z e c i w- stawne. Obydwie książki uznają wprawdzie wielkość osobistą Husserla, twórcy fenomenologii, jako myśliciela i również żadna z nich – zgodnie ze sformułowanymi wyżej założeniami krytycyzmu – nie solidaryzuje się z doktryną fenomenologiczną. Jednakże Schaff uważając Husserla „za filozofa genialnego, odznaczającego się niezwykłą ścisłością myślenia”, stwierdza równocześnie, że „właśnie dlatego stał się on jednym z największych szkodników intelektualnych epoki”. Szkodnictwo to polegać ma na „upowszechnianiu poglądów metafizycznych, antynaukowych” i to w dodatku w „majestacie ścisłości, który musiał wywierać duże wrażenie”. Dla Schaffa Husserl głosi poglądy „wręcz dziwne u autora nowoczesnego”. Dla Garau- dy’ego natomiast dzieło Husserla jest nowatorskie, w swym „radykalizmie zbawienne” dla filozofii współczesnej. Posiada ono „doniosłość kapitalną, ponieważ wprowadziło do myśli filozoficznej wątki problemowe lub też dokonało renesansu takich wątków, od których nie może uciec żadna filozofia współczesna”: wykazało ono, że dla współczesności „ugruntowanie zarazem wartości nauki i odpowiedzialności człowieka jest problemem kapitalnym”. Filozofia francuska, w tym również marksizm francuski, który Garaudy programowo 1 akcentując to dobitnie rozpatruje jako część składową takiej swoistej całości, jaką jest współczesna filozofia francuska – ma „dług wdzięczności wobec twórcy fenomenologii”. Sytuacja staje się pozornie jeszcze bardziej paradoksalna, jeśli stwierdzimy, że żaden z autorów nie tylko nie solidaryzuje się z Husserlem, ale że obaj wysuwają wobec doktryny fenomenologicznej zarzuty, w pewnym przynajmniej zakresie, zbieżne. Obaj mianowicie zarzucają spekulatywny charakter systemowi autora Filozofii jako nauki Ścisłej, obaj z tą spekulatywnością wiążą znamienny dla niej idealizm, który programowo obaj również odrzucają, obaj wreszcie zarzucają mu subiektywizm i niezrozumienie spoleczno-historycznego uwarunkowania zjawisk kultury, brak dostatecznego wyczulenia na zjawiska specyficznie społeczne. Najwyraźniej jednak zarzuty te co innego w określonych kontekstach znaczą dla każdego z autorów, jeśli na ich gruncie wyrastają oceny przeciwstawne odnośnie doniosłości doktryny, jej płodności i nowoczesności. Rzecz zasługuje na bliższe przyjrzenie się.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>