Prerogatywa boska Kartezjusza

Ale z drugiej strony nie ma w tej wolności niczego więcej niż w wolności ludzkiej: opisując wolną wolę swego Boga, Kartezjusz ma świadomość, że jedynie rozwija on treść zawierającą się w idei wolności. Oto dlaczego, jeśli rozpatruje się sprawę właściwie, wolność ludzka nie jest ograniczona przez ład wolności i wartości, które wymagałyby naszego przyzwolenia jako rzeczy wieczne, jako niezbędne struktury bytu. To wola boska ustaliła te wartości i te prawdy i to ona je podtrzymuje: nasza wolność ograniczona jest jedynie przez wolność boską. Świat jest po prostu wytworem wolności, która go nie- zmiennie zachowuje: prawda jest niczym, jeśli me pragnie jej owa nieskończona moc boska i jeśli jej nie przejmie, nie podejmie i nie zatwierdzi wolność ludzka. Człowiek wolny znajduje się sam w obliczu absolutnie wolnego Boga. Wolność jest podstawą bytu, jego utajonym wymiarem: w tym ściśle określonym systemie jest ona koniec końców głębokim sensem i prawdziwym obliczem konieczności.

Tak więc, Kartezjusz, opisując boską wolność, ostatecznie przywraca i wyjaśnia swe pierwotne odczucie własnej wolności, o której powiedział, źe poznaje się ją bez dowodów, jedynie dzięki posiadanemu przez nas doświadczeniu jej. Nie jest dla nas ważne, że był on zmuszony przez swą epokę, jak również przez punkt wyjściowy swych rozważań, sprowadzić wolną wolę ludzką wyłącznie do władzy negatywnej, wzbraniać się, ustąpić wreszcie i oddać się Bogu w opiekę. Nie jest też dla nas ważne, że hipostazuje on w Bogu tę wolność pierwotną i konstytuującą, której nieskończoną egzystencję uchwycił przez samo Cogito. Pozostaje jedno tylko – ogromna siła afirmacj: boskiej i ludzkiej przenika i podtrzymuje wszech świat. Trzeba będzie dwóch wieków kryzysu – kryzysu Wiary, kryzysu Nauki – by człowiek odzyskał ową twórczą wolność, którą Kartezjusz umieścił w Bogu, i by nareszcie zaczęto domyślać się owej prawdy, stanowiącej najistotniejszą pod stawę humanizmu: człowiek jest bytem, którego pojawienie się sprawia, że istnieje świat. Ale nie zarzucajmy Kartezjuszowi, że dal Bogu to, co powraca do nas jako nasza własność: podziwiamy go raczej za to, że w autokratycznej epoce założył podwaliny demokracji, za to, że do końca przestrzegał wymogów idei autonomii i zrozumiał, na długo przed Heideggerem, autorem Vom Wesen des Grundes, że jedyną podstawą bytu jest wolność rtim. I. TARŁÓW SKA

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>