Naczelny problem współczesnej metodologii humanistyki cz. II

Oczywiście nie jedyne to perspektywy filozofowania funkcjonujące w filozofii marksistowskiej czy też w humanistyce współczesnej w ogóle. Obydwie omawiane tu książki są tylko fragmentem szerszego i o wiele bardziej złożonego procesu, który nie przebiega bynajmniej harmonijnie, lecz napotyka niejedną trudność, musi przełamywać niejedną tradycję i niejeden mit wewnątrz samego marksizmu. W obu książkach ujawniają się tendencje, które nie są specyficzne dla tych dwóch tylko autorów i które nie zrodziły się dopiero dzisiaj. Bez trudu można by je odnaleźć i na innych przykładach, m. in. w polskiej, włoskiej, radzieckiej, angielskiej filozoficznej literaturze marksistowskiej. Stanowiska obu autorów nie wyczerpują również wachlarza poglądów i tendencji krystalizujących się w procesie rozwoju i przemian współczesnego marksizmu. Jest również oczywiste, że stosunek do fenomenologii i neopozytywizmu jest tu tylko przykładem – wprawdzie szczególnie ważnym, ale nie jedynym terenem kontrowersji. Można by wskazać, że analogiczne procesy różnorodnych tematyzacji marksistowskiej filozofii mają miejsce w zakresie stosunku do tradycji filozoficznej – klasycznego przykładu mogłaby tu dostarczyć analiza różnorodnych aktualnie funkcjonujących w marksizmie ocen Hegla i heglizmu, ale również analiza różnorodnego stosunku do poszczególnych aspektów i elementów spuścizny historycznej samego marksizmu. Co więcej – w ogólniejszej sprawie doboru, metod interpretacji oraz hierarchizacji ważności problematyki w badaniach historyczno-filozoficznych zarysowują się różnorodne orientacje – jedna organizująca całokształt problematyki filozoficznej wokół kwestii antropologicznych, druga – uznająca szczególną ważność oraz autonomię spraw metodologicznych i teoriopoznaw- czych. Wskażmy wreszcie, że istnieją całe wielkie grupy problemowe, w stosunku do których realizacja programu włączenia ich do marksizmu znajduje się w stadium zalążkowym. Pierwszym z brzegu przykładem, szczególnie naglącym, jest tu psychoanaliza. Poza horyzontem poznawczym marksizmu znajduje się wciąż jeszcze ta różnorodność problemów i prądów, które nagromadziły się w toku postfreudowskiego stadium rozwoju tego prądu, a literatura marksistowska obfituje w schematyczne oceny zarówno samych funkcji społecznych psychoanalizy, jak i w niemniej schematyczne oceny teorii Freuda z punktu widzenia tych lub owych aspektów złożonego procesu społecznego, jakim jest rozpowszechnienie się psychoanalizy. Trudno również przecenić znaczenie dla dalszego rozszerzania horyzontu filozofii marksistowskiej tych przemian, które w marksizmie zachodzą na terenie socjologii.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>