MATER1AUSTYCZNE POJMOWANIE DZIEJÓW CZ. II

Przechodząc do krytyki tej interpretacji historii powiedziałem, że była ona względnie prawdziwa, gdyż myśl (opinia) wywiera rzeczywiście wielki wpływ na postępowanie ludzi. Od razu jednak dodałem, że narodziny i ewolucja myśli podlegają określonym prawom, że więc historyk nie może uważać idei za podstawową i najgłębszą przyczynę historycznego procesu. Kto chce pogłębić znajomość tego procesu, powinien posunąć się dalej i przystąpić do zbadania przyczyn, które w danym okresie historycznym decydują o panowaniu takich, a nie innych idei.

Kończąc poprzedni wykład wskazałem również na kierunek, w jakim szło to badanie. Badanie to szło po linii wytyczonej przez Johna Locke’a, który twierdził, że: 1) nie ma idei wrodzonych, 2) idee rodzą się z doświadczenia i 3) w zakresie idei praktycznych potrzeba (społeczna, nie zaś prywatna) decyduje o uznaniu jednych działań za dobre, a innych – za złe.

O tym wszystkim już wiemy. Postaramy się teraz dowiedzieć czegoś nowego. Wielkie wydarzenie historyczne oddziela wiek osiemnasty od dziewiętnastego – rewolucja francuska, która jak huragan przetoczyła się przez Francję, niwecząc stary porządek i zmiatając jego pozostałości. Wywarła ona głęboki wpływ na życie ekonomiczne, społeczne, polityczne i umysłowe nie tylko Francji, ale i całej Europy. Nie mogła, oczywiście, nie wpłynąć także na filozofię historii.

Na czym więc wpływ ten polegał? Najbardziej bezpośrednim skutkiem rewolucji było poczucie wielkiego znużenia. Ogromne natężenie sił, na jakie się ludzie wówczas zdobyli, wywołało wszechwładną potrzebę odpoczynku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>