KRYTYKA MORALNOŚCI MIESZCZAŃSKIEJ

Nieprzypadkowo jeden ze zbiorów swych studiów Scheler zatytułował O upadku wartości. Upadek ów dostrzegał w wyobrażeniach moralnych panujących w kulturze europejskiej XIX w. W stuleciu tym zatriumfował bowiem „duch” kapitalizmu, mieszczaństwa, kupieckiej przezorności i przedsiębiorczości przemysłowej. Właśnie mieszczaństwo obwiniał Scheler o zniekształcenie hierarchii zasad, wedle których ocenia się postępowanie ludzi, ich poglądy, ich znaczenie. Opaczne zasady mieszczaństwa sformułowała i spopularyzowała etyka utyli- tarystyczna i właśnie przeciwko niej skierował Scheler swoją doktrynę moralną. Uznanie przyjemności i związanej z nią użyteczności za wartość najwyższą, co więcej, za kryterium moralne – oto symptom absurdalności zasad kierujących działalnością ludzi opanowanych przez „ducha industria- lizmu”. Identyfikując dobro moralne z użytecznością, dokonano podporządkowania zasadzie użyteczności wszelkich wartości życiowych, kulturalnych itp. Dokonano w ten sposób „podporządkowania celu środkowi” l. Uznanie czegoś za użyteczne – we właściwym zdaniem Schelera porządku rzeczy – następuje dopiero po przekonaniu się o jego pozytywnej ocenie moralnej: coś może być użyteczne tylko dlatego, że jest dobre lub dobru służy, czyli użyteczność ma być podporządkowana dobru i z dobra wynikać. W etyce utylitarystycznej nastąpiło właśnie zniekształcenie tego porządku, użyteczność zajęła miejsce dobra moralnego i podporządkowała sobie wszystkie wartości. Załamały się dawne ideały. Nie chodziło już o szlachetność postępowania, lecz o jego użyteczność. Osiąganie niskich, doraźnie użytecznych celów wypełniło ludzkie zabiegi. Wyrósł ideał „nowoczesnego ascetyzmu” polegający na wyrzekaniu się wszelkich działań, które nie służyły bezpośrednio indywidualnemu pożytkowi. Dawne zasady stosunków międzyludzkich zmieniły swą treść, stały się prostackie i prozaiczne. Dawniej np. wierność polegała na trwałości i kontynuacji przekonania opartego na miłości i zaufaniu. A co stało się z wiernością wraz ze „zwycięstwem ducha przemysłowego i kupieckiego”? Stała się ona jedynie dyspozycją do dotrzymywania obietnicy lub przyrzeczenia \ Podobnie zasada użyteczności doprowadziła do ztrywializo- wania szeregu innych wartości. Nawet tzw. wartości życiowe (np. zdrowie) ceniło się jedynie, o ile dostrzegało się ich przydatność do doraźnych, użytecznych celów.

Zasada użyteczności może być przy tym interpretowana w sposób dowolny, subiektywny, relatywny. Użyteczność łatwo można sprowadzić do subiektywnych przeżyć tej czy innej jednostki: użyteczności nie da się zinterpretować w sposób wyraźnie jednoznaczny. Utylitarne kryterium moralne zbudowano na subiektywnym fundamencie, utyli- taryzm okazał się teorią metodologicznie fałszywą.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>