GEORGE SANTA VASA – HEREZJA FILOZOFICZNA CZ. III

A przecież te powszechnie znane rzeczy stanowią część tej ludzkiej ortodoksji, do której same te systemy muszą się odwoływać szukając racji. Wielkim nieszczęściem ortodoksji ludzkiej jest naturalna apatia rozumu. Piękno prawdy nie jest dość wielkie, aby mogło ze względu na siebie samo przyciągać oko. Prawda często jest brzydka lub straszna, a już prawie zawsze mniej prosta i bezwarunkowa, niż to odpowiada naszemu upodobaniu do elokwencji. Dyskurs instynktownie uchyla się od prawdy, aby na jej miejsce podsunąć coś bardziej poręcznego, rytmicznego, pochlebnego, Ale wytwory wyobraźni posuwają się niekiedy zbyt daleko, nagromadzone iluzje nagle walą się: wtenczas po raz pierwszy przecieramy oczy, zauważamy i wypowiadamy dokładnie to, co widzimy i myślimy. Zazwyczaj w takich tylko okresach ma miejsce znaczny postęp w artykulacji ortodoksji ludzkiej. Zasady ortodoksji nie są w rezultacie tego stanu rzeczy ustalone we właściwym porządku, zgodnym z nią samą i jej przedmiotem. Nie ukształtowały one ani logicznej hierarchii, ani naturalnej historii świata, ponieważ nie zostały osiągnięte za pomocą skrupulatnego i wytrwałego podania prawdy, ale w sposób raczej dorywczy, wtedy właśnie, kiedy jakiś skandaliczny błąd wyczerpał już cierpliwość ludzi i wzbudził w nich elokwencję i jasność, jakiej nigdy dotąd nie znali. Ortodoksja ludzka tkwi jeszcze w swych czasach Apostolskich, nie miała jeszcze swoich Ojców i Soborów. Jak wczesne chrześcijaństwo, posiada dość instynktu i tradycji, by wyłączać kolejno powstające herezje, lecz brak jej ustalonej i adekwatnej doktryny, która pozwalałaby jej nie tyle na oskarżanie herezji, co na uczynienie jej zbędną, dzięki wcześniejszemu rozwiązaniu niejasnych problemów, które ją wywołują. Nawet wtedy, kiedy ortodoksja ludzka osiąga pewną konsystencję, tak że na przykład można już zestawić Encyklopedię Brytyjską, wcześniejsze i marginalne idee nie zanikają. Jednostka uprawiająca refleksje ma zawsze pod ręką wiele wypływających z doświadczenia pomysłów, których ortodoksja ludzka ani nie zasymilowała, ani nie wykorzeniła. Jednostka może też, jeśli umysł jej posiada ku temu skłonności, wybrać – zamiast ortodoksji jako całości – coś z tych nie wykorzystanych lub nie nadających się do wykorzystania przez ortodoksję pojęć, albo próbować powiązać je z ortodoksją ludzką, poddaną takim modyfikacjom i zabiegom, aby można ją było z nimi uzgodnić.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>