GEORGE SANTA VASA – HEREZJA FILOZOFICZNA CZ. II

Podłożem systemów filozoficznych, ortodoksją, wokół której kwitną herezje, nie jest osobista treść lub gotowa postać doktryny. Jest nią natomiast obiegowa wyobraźnia i zdrowy rozsądek ludzkości – coś tradycyjnego, konwencjonalnego, niekoherentnego i wielce błędnego, a jednak, jak domniemania człowieka, który nigdy nie uprawiał refleksji, coś szczerego, praktycznie możliwego do przyjęcia, coś z gruntu rozsądnego i zdolnego do naprawy własnych niezawinionych błędów. Istnieje wiedza, którą życie codzienne obdarza nawet dzikich, a którą studia, badania i sztuka mogą uczynić bardziej przejrzystą i precyzyjną. W wiedzy tej uczestniczą wszyscy ludzie stosownie do swych kompetencji i inteligencji, niezależnie od tego, jakie filozofie i religie zaprzątają w tym czasie ich umysły.

Herezje są systemami, które dziedziczą wszystkie pretensje ortodoksji, ale tylko niektóre z jej zasobów. Rozwijają wybrane tematy do skrajności, pomijają natomiast resztę, choć te pominięte mają za sobą taki sam autorytet, jak owe wybrane.

Herezja nie jest więc tylko niewinnym błędem czy wrodzoną stronniczością, na którą wszystkie naturalne istoty skazane są na skutek swych ograniczonych doświadczeń i zdolności: jest raczej błędem niepożądanym, buntowniczą stronniczością, rozmyślnym przywiązaniem do czegoś, co ma przeciw sobie powszechne i oczywiste świadectwa. Jest grzechem wobec światła, ponieważ nadmiar światła w jakimś jednym punkcie zdaje się wytwarzać i usprawiedliwiać to trwające zaślepienie. Systemy filozoficzne są herezjami, ponieważ własny ich rozum, który mają w nadmiarze, przeczy sprawom dobrze znanym lub też zniekształca je.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>