CZŁOWIEK I ŚWIAT WARTOŚCI

Scheler zmierzał do sformułowania takich metod i środków wartościowania, które uszlachetniałyby człowieka i rozwijały jego walory moralne. Chodziło mu o kontakt z systemem wartości odpowiadających temu, co w człowieku trwałe, a zarazem obejmujących wszelkie strony ludzkiej działalności. Uniwersalna hierarchia wartości nie mogła być, zdaniem Schelera, budowana w oparciu o systemy norm i ideałów moralnych, obowiązujące w tej czy innej epoce historycznej. Ideały uznawane w tym czy innym okresie, w tej czy innej grupie społecznej, na tym czy innym terytorium Scheler traktował jako częściowe, niepełne przejawy uniwersalnego systemu wartości. Co więcej, sądził, że rozważania nad procesem dziejowym nie dostarczają wiedzy o wartościach uniwersalnych i indywidualnych, chociaż w koncepcjach historiozoficznych ujawniają się pewne wartości moralne. W taki sposób usiłował Scheler przezwyciężyć relatywizm historyczny i usunąć go z rozmyślań nad drogowskazami życia moralnego.

Obok krytyki relatywizmu historycznego Scheler usiłował wyeliminować ze swej etyki także uzasadnienia moralności typu socjologicznego, w tym mianowicie znaczeniu, że obowiązywanie pewnych zasad w społeczeństwie uważał za przesłankę niewystarczającą dla ich respektowania przez jednostkę. Fakt, że pewne zasady czy ideały obowiązują w określonej społeczności, nie nadaje im jeszcze waloru moralnego dobra. Scheler powoływał się m. in. na to, że mogą powstać sytuacje, kiedy łamanie przez jednostkę norm obowiązujących w danej społeczności bywa odczuwane jako wartościowe. W interpretacji Schelera oznacza to, że bunt jednostki przeciw presji społecznej dokonywał się w imię wartości uniwersalnych, a w każdym razie wyższych niż ideały obowiązujące w danej grupie społecznej, chociaż ze strony tej grupy spotyka się to zazwyczaj z potępieniem. „Cóż więc dzieje się – pisał Scheler – jeśli «człowiek szlachetniejszy»… ujrzał wartość, która jest wyższa od wartości przeciętnie znanych i respektowanych… jeśli dokonał owej wyprawy odkrywczej w kosmos wartości moralnych, którego tłum nie może pojąć?… «człowiek szlachetniejszy» musi naruszać «prawo moralne lub wszystko, co może być «przykazanym» w dziedzinie moralności. Faktycznie bez winy – musi – nawet w obliczu najsprawiedliwszego sędziego, wyjąwszy bogów i Boga – koniecznie wydawać się «winnym». Że tak jest, to nie jest objawem jakiejś nieregularności w rozwoju moralności, lecz przeciwnie, leży w jego istocie”1.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>