Monthly Archives Lipiec 2017

Działalność teoretyczna Plechanowa

Krytyka marksizmu przez rewizjonistów – podkreślał Plechanow – nie przyniosła żadnych nowych wartości. Krytyka marksizmu stała się swego rodzaju modą, im bardziej zaś staje się modą, tym bardziej traci wszelką naprawdę krytyczną treść. Odrzucając wyniki, do których doszli Marks i Engels, krytycy nie są zdolni do zastąpienia ich czymś nowym, lecz ograniczają się do nudnego powtarzania samego żądania krytyki, częstokroć przechodząc na pozycje współczesnych im burżuazyjnych myślicieli lub wracając do punktu widzenia poprzedników Marksa i Engelsa. Klasycy marksizmu, bezlitośnie krytykujący wszystko istniejące, nie obawiali się wyników swej krytyki. Również ich uczniowie – stwierdza Plechanow – nie powinni obawiać się krytyki osiągniętych przez mistrzów rezultatów. Bowiem o istocie marksizmu – jak podkreślali jego twórcy – stanowią nie same rezultaty, lecz droga, która do osiągnięcia ich prowadzi, Wszak Marks i Engels wielokrotnie podkreślali, że rezultaty mają znaczenie przemijające. Byłoby źle – mówi Plechanow – gdybyśmy chcieli myśleć jak Marks i Engels, w takich warunkach, w których sami Marks i Engels myśleliby juź inaczej. Ważny bowiem jest żywy duch teorii Marksa, nie zaś martwa litera. Nie wszelka jednak krytyka – zauważa Plechanow – zdolna jest uratować przed dogmatyzmem. Dotyczy to zwłaszcza – zdaniem Plechanowa – „krytyki” uprawianej przez Bernsteina, Schmidta i innych.

czytaj więcej

CZŁOWIEK I ŚWIAT WARTOŚCI CZ. II

Skoro ani tendencje określające proces historyczny, ani zasady obowiązujące w społeczeństwie nie gwarantują jednostce moralnego charakteru jej postępowania, musi się ona odwołać do samej siebie, do własnych sił. Sama musi podjąć wysiłek kształtowania własnej szlachetności. Jest to w przekonaniu Schelera możliwe dzięki szczególnej władzy poznawczej, którą Scheler w ślad za Husserlem nazywał intuicyjnym wglądem w istotę wartości uzy- 1 M. Scheler: O zjawisku tragiczności. Tł. R, Ingarden. Lwów 1938 s. 36. skiwanym w drodze „redukcji fenomenologicznej”, a który ma służyć nawiązaniu więzi między jednostką a światem wartości moralnych. Scheler przeciwstawiał się sprowadzaniu wartości do zjawisk psychicznych, ponieważ w takim wypadku nie można by się uwolnić od ich subiektywnych, przypadkowych interpretacji, i dlatego głosił pogląd o obiektywnym istnieniu wartości. Taka wartość jak np. przyjaźń nie polega na przeżywaniu pewnego nastroju, jej istoty trzeba szukać poza sferą procesów psychicznych. 2 tego względu Scheler uważał, że wartości istnieją obiektywnie. Uznanie obiektywnego charakteru wartości nie oznacza oczywiście, że stanowią one rodzaj samoistnych, niezależnych od człowieka i jego świadomości istnień, że istnieją podobnie jak rzeczy lub przedmioty zewnętrzne. Scheler nie uważał, że wartości moralne posiadają w świecie zewnętrznym wobec świadomości ludzkiej swoich nosicieli czy wyrazicieli. Są one jednakże niezależne od tego, czy aktualnie posiadają reprezentanta w takim czy innym zewnętrznym wobec świadomości zjawisku. Wartość przyjaźni pozostaje np. nienaruszona, kiedy przyjaciel okaże się fałszywy i zdradzi. Jeśliby wartości miały istnieć podobnie jak rzeczy, to etyka Schelera byłaby próbą restauracji platońskiej koncepcji idei lub też byłaby nawiązaniem do teologicznych zabiegów nad stworzeniem hierarchii bytów. Porządku wartości moralnych nie można według Schelera odrywać od człowieka, od jego świadomości, choć nie można go też zamykać w granicach przeżyć psychicznych. „Jeśli porządek wartości trzeba oddzielić od zmiennej ludzkiej świadomości o tym porządku, to porządek moralny sam w sobie, bez żyjącego ducha, jest bezsensowny.” 1 Nie chodzi o dość banalne twierdzenie, że wszelkie zjawiska wartościowane moralnie dotyczą jedynie człowieka, a nie przyrody, Scheler wykraczał poza to twierdzenie i próbował określić bliżej tą sferą zjawisk właściwych człowiekowi, z którymi związane jest zjawisko wartościowania moralnego. Służyło mu do tego pojęcie „osoby”, ujmujące człowieka od strony szczególnie ważnej dla życia moralnego.

czytaj więcej

Ciała powiernicze

Ciała powiernicze mają ze swej strony pewne obowiązki nadzorowania i prerogatywy w stosunku do organizacji kierowniczych, które kontrolują. To, co dają one takim organizacjom – można określić jako „legitymacja prawna” i pewnego rodzaju poparcie. […] Rola ciał kierowniczych w tym kontekście polega nie tyle na tym, by mówić egzekutywom, co mają robić – to znaczy nie na sprawowaniu „pionowego zwierzchnictwa” nad nimi — ile na tym, by zakreślić szerokie limity tego, co egzekutywy mogą czynić, i by zapewnić względnie szerokie poparcie społeczne dla takiej działalności. To zadanie jest główną przyczyną, dla której takie ciała tylko w części składają się z „zawodowców” danej dziedziny.

czytaj więcej