Monthly Archives Listopad 2015

Blaski i cienie hipotez naukowych cz. II

W odniesieniu do proroków Starego Testamentu i świętych możemy powiedzieć, że Bóg objawił im przyszłe zdarzenia. Jest to wyjaśnienie teologicznie poprawne,- chociaż pozanaukowe. W odniesieniu do innych jasnowidzów trzeba przyjąć, że prekogni- cja jest darem natury, czymś wrodzonym podobnie jak bywają wrodzone uzdolnienia w dziedzinie matematyki, malarstwa, muzyki, rzeźby, języków obcych itd.

czytaj więcej

Fenomen o. Pio

Rozważmy jeszcze jeden przykład! Słynny kapucyn z San Giovanni Rotondo o. Pio (Francesco Forggione) zdumiewał penitentów niemal z całego świata znajomością ich czynów niemoralnych popełnianych w przeszłości z podaniem miejsca, czasu i okoliczności, a nawet następstw. Bezbłędnie przewidział swoją własną śmierć na 50 lat wcześniej. Przepowiedział śmierć wielu innym osobom, którzy się jej nie spodziewali ze względu na młodość lub dobry stan zdrowia. Przepowiedział papiestwo kardynałowi Giuseppe Roncallemu, czyli Janowi XXIII oraz w 1947 r. ks. Kard. Karolowi Wojtyle.

czytaj więcej

Prześwietlanie ogrodu

Posiadanie mnóstwa komórek mózgowych z mnóstwem wiązań niekoniecznie przysparza inteligencji. W rzeczywistości ich nadmiar w niektórych regionach mózgu może stać się przyczyną niektórych problemów poznawczych. Wyjaśnienie tego pozornego paradoksu leży w poznaniu roli ćwiczeń w rozwoju mózgu.

czytaj więcej

Doświadczenie prof. Chojeckiego

Doskonale rzekłem. On zaś dodał: «Krzyż o ostrych zakończeniach z gwiazdami. Odrysuję go». Wykonał rysunek niezwłocznie. Otworzywszy nie uszkodzoną kopertę, stwierdziłem identyczność obu rysunków. Pan Ossowiecki bezwzględnie nie wiedział, co wyrysowałem. Nawet podejrzenie, iż mógł mu dopomóc dr Geley, nie miałoby znaczenia, bo on również nic wiedzieć nie mógł. Nasuwają się trzy hipotezy:

czytaj więcej

Nauka w poszukiwaniu tajemnicy

Laureat Nagrody Nobla, B. Josephson, fizyk z uniwersytetu w Cambridge, powiedział, że „zjawiska psychiczne również naruszają niektóre nasze od dawna ukształtowane wyobrażenia o przestrzeni, czasie i przyczynowości”. Nie bez kozery przytoczyłem tę myśl Josephsona jako motto niniejszego rozdziału, gdyż w moim najgłębszym przekonaniu zjawiska parapsychiczne, zwłaszcza jas- nowidcze, nie mają jak dotychczas naukowej, empirycznej teorii wyjaśniającej ich istotę w paradygmacie przyrodniczym. Toteż wielu naukowców ignorowało tę sferę zjawisk, bądź kwestionowało ich realność albo status naukowy dyscypliny, która nimi się zajmowała.

czytaj więcej

Paradoks bliźniaków Einsteina

Znany jest paradoks bliźniaków Einsteina. Wyobraźmy sobie dwóch bliźniaków w wieku 20 lat. Jeden z nich wystartował rakietą o napędzie fotonowym poruszającą się z prędkością bliską światłu. Załóżmy, że podróż w rakiecie trwała dwa lata, to po powrocie na ziemię bliźniak miałby lat 22, zaś jego bliźniak na Ziemi lat osiemdziesiąt. Wniosek – pojęcie równoczesności zdarzeń w skali kosmicznej jest względne. Takie pojęcia jak: teraz, dzisiaj, jutro, wczoraj mają sens jedynie w skali ziemskiej. Co dla nas na Ziemi jest dziś, dla obserwatora z innej planety będzie dopiero w dalekiej przyszłości i odwrotnie. Czas w różnych układach odniesienia płynie różnie. Im prędzej porusza się dany układ, tym czas trwania jego prędkości trwa krócej i odwrotnie.

czytaj więcej

Tajemnica objawienia Katarzyny Laboure cz. II

W nocy z 18 na 19 lipca 1830 r. s. Laboure zbudził jakiś dziecięcy głos: „Siostro Laboure!” Katarzyna wstała z łóżka i ze zdziwieniem zobaczyła „chłopczyka” w bieli promieniującego światłem. – Jak dostałeś się do klasztoru o tej porze? – zapytała, ale chłopiec rzekł: „Chodź ze mną do kaplicy, Matka Boża czeka na ciebie”. Siostra Zoe zdążyła zaledwie pomyśleć – jak przejdę nie budząc zakonnic w dormitorium, a tajemniczy chłopczyk odpowiedział: „Uspokój się, Katarzyno, jest w pół do dwunastej, wszyscy śpią, chodź za mną”. Wyszli z dormitorium na korytarz i schodami udali się w kierunku zamkniętych drzwi kaplicy. Później w swoich pamiętnikach Katarzyna napisze: „Drzwi te otworzyły się pod dotknięciem dziecięcia”.

czytaj więcej

Wiecznie młodzi

Powiedzenie „Nie nauczy się starego psa nowych sztuczek” (Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał), chociaż nie jest całkiem prawdziwe, jednak chwyta istotę ważnego momentu w rozwoju większości gatunków zwierzęcych, łącznie z ludźmi. Młodość jest zawsze świeża, nie uformowana, pełna możliwości. Młode zwierzęta i dzieci spędzają większość czasu na zabawie i odkrywaniu świata. Łatwo się przystosowują i uczą. Z kolei dorośli są bardziej ukierunkowani, dążą już do pewnych celów. Dorośli odnoszą na ogół większe sukcesy, gdy w grę wchodzą wyuczone umiejętności, ale również z wiekiem stają się bardziej skostniali i trudniej się przystosowują. Jak stare wygi nauczyliśmy się reguł gry, umiemy nie zwracać uwagi na rzeczy nieważne i posuwać się do przodu, ale w tym procesie często zapominamy o zabawie i odkrywaniu świata, które są konieczne do prawdziwej kreatywności.

czytaj więcej

Jasnowidztwo a determinizm – kontynuacja

Człowiek jest ze swej istoty śmiertelny, przemija jak każdy byt materialny. Jeśli w biblijnym raju człowiek nie umierał, to nie dlatego, że był ze swej natury nieśmiertelny, ale dlatego, że Bóg udzielał mu nadprzyrodzonego daru nieśmiertelnego symo- lizowanego jako „drzewo życia”. Już Tomasz z Akwiu słusznie zauważył, że gdyby człowiek w raju był nieśmiertelny ze swej istoty, to groźba Jahwe: ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz (Rdz 1,17). – byłaby nie tylko nieskuteczna, ale nawet absurdalna. Nie można bowiem sensownie grozić śmiercią istocie nieśmiertelnej.

czytaj więcej

Telepatia i jej wyjaśnienie

Dziwne to podejście naukowe, a właściwie bezzasadne metodologicznie, gdyż w paradygmacie nauk przyrodniczych nie przyjmuje się założeń filozoficznych typu materialistycznego. Liczne cytaty z pism Marksa, Lenina, Engelsa ośmieszają jedynie autorów, którzy na siłę próbują godzić tezy ontologii marksistowskiej z wynikami nauk szczegółowych, zapominając, że tezy te były uogólnieniem wyników nauk szczegółowych ubiegłego stulecia.

czytaj więcej

Jasnowidz w habicie

Badacze zjawisk parapsychicznych są zgodni, że największym jasnowidzem w Polsce powojennej był ks. Czesław Klimuszko. Urodził się 23 sierpnia 1905 r. we wsi Nierosna w ubogiej rodzinie rolniczej. Rodzicami jego byli Wincenty i Zofia z domu Ma- ciulewska. Szkołę powszechną ukończył w Różanym Stoku. Tam też uczęszczał do gimnazjum księży salezjanów. Pierwsze objawy niezwykłych zdolności odkrył w sobie w okresie młodzieńczym. Jak wspomina w swej autobiografii – „Moje widzenie świata” – już w dzieciństwie wyczuwał właściwości lecznicze niektórych roślin. Będąc uczniem gimnazjum przewidział śmierć koleżanki szkolnej, która zmarła w odległości 600 km od Lwowa, miejsca pobytu Czesława Klimuszki. Odgadywał pytania i zadania nauczycieli na drodze telepatycznej. Przewidział wszystkie tematy maturalne.

czytaj więcej