Monthly Archives Październik 2015

Saint-Simon

Jeden z najbardziej encyklopedycznych, a zarazem najmniej metodycznych umysłów pierwszej połowy w. XIX, Saint-Simon, próbował stworzyć podstawy nauki społecznej. Nauka społeczna,nauka o społeczeństwie ludz- k i m, fizyką społeczna, jak ją czasem nazywa, może i powinna stać się, jego zdaniem, nauką równie ścisłą, jak nauki przyrodnicze. Chcąc wykryć prawa postępu ludzkości, powinniśmy zbadać fakty odnoszące się do jej życia przeszłego. Potrafimy przewidzieć przyszłość tylko wtedy, kiedy rozumieć będziemy przeszłość.

czytaj więcej

SARTRE – FILOZOF LUDZKIEJ EGZYSTENCJI CZ. II

Sławę przynosi Sartre’owi rok 1943, gdy w teatrze Dullina wystawione zostają „Muchy”, uznane za utwór protestujący przeciwko polityce rządu Vichy. W tym samym roku pojawia się przygotowywane od lat trzynastu największe dzieło filozoficzne Sartre’a – „L’etre et ie néant”. Zostaje ono uznane z miejsca za biblię egzystencjalizmu, a sam Sartre za proroka tego nowego kierunku. Tekstem, który szczególnie spopularyzował egzystencjalizm, była rozprawa „L’Existentialisme est un humanisme”, ogłoszona w 1946 roku.

czytaj więcej

Scheler i personalizm etyczny

Scheler nazwał swoje stanowisko personalizmem etycznym, podkreślając w ten sposób, że centralnym problemem jego światopoglądu jest kwestia moralnego charakteru postępowania jednostki, sprawa przesłanek i gwarancji wartościowej moralnie działalności jednostki. Filozofia Schelera to wyraz buntu przeciwko etyce utylitarystycznej i etyce opartej na koncepcji „dobra społecznego”, a zarazem przeciwko subiektywnej tradycji kaniowskiej. Scheler kontynuował antypozytywistycz- ny program Husserla, ukazując jego płodność na terenie etyki i stosując metodę fenomenologiczną do analizy życia emocjonalnego. Filozofia Schelera dzięki temu stała się jednym z pomostów wiodących od rozwiązań fenomenologicznych do filozofii egzystencjalistycznej. Scheler nie pozostał jednak wiernym naśladowcą Husserla. Koncentracja na problematyce etycznej przyczyniła się zapewne do tego, że Scheler większą niż jego mistrz wagę przywiązywał do zjawisk emocjonalnych tak w zagadnieniach poznawczych, jak w kwestiach stosunków międzyludzkich. Także próba sformułowania teorii

czytaj więcej

U PODSTAW ANTROPOLOGII FILOZOFICZNEJ CZ. III

Każda ze wspomnianych dziedzin ujmuje tę samą rzeczywistość z innego punktu widzenia, chociaż zdaje się mówić o innym świecie. Wszystkie jednak podporządkowane są jednemu, zasadniczemu celowi: zbliżeniu człowieka do otaczającej go rzeczywistości i uczynieniu jej bliższą, bardziej zrozumiałą dla niego.

czytaj więcej

Prerogatywa boska Kartezjusza

Ale z drugiej strony nie ma w tej wolności niczego więcej niż w wolności ludzkiej: opisując wolną wolę swego Boga, Kartezjusz ma świadomość, że jedynie rozwija on treść zawierającą się w idei wolności. Oto dlaczego, jeśli rozpatruje się sprawę właściwie, wolność ludzka nie jest ograniczona przez ład wolności i wartości, które wymagałyby naszego przyzwolenia jako rzeczy wieczne, jako niezbędne struktury bytu. To wola boska ustaliła te wartości i te prawdy i to ona je podtrzymuje: nasza wolność ograniczona jest jedynie przez wolność boską. Świat jest po prostu wytworem wolności, która go nie- zmiennie zachowuje: prawda jest niczym, jeśli me pragnie jej owa nieskończona moc boska i jeśli jej nie przejmie, nie podejmie i nie zatwierdzi wolność ludzka. Człowiek wolny znajduje się sam w obliczu absolutnie wolnego Boga. Wolność jest podstawą bytu, jego utajonym wymiarem: w tym ściśle określonym systemie jest ona koniec końców głębokim sensem i prawdziwym obliczem konieczności.

czytaj więcej

MAX SCHEŁER – ISTOTA OSOBY MORALNEJ

Spróbujmy przede wszystkim, nie zakładając poprzednio sformułowanej fenomenologicznej nauki o duchu, uobecnić sobie, co zawiera się w intencji znaczeniowej słowa „osoba”. Uwagę naszą zwracają przede wszystkim dwa momenty:

czytaj więcej

CZŁOWIEK I ŚWIAT WARTOŚCI

Scheler zmierzał do sformułowania takich metod i środków wartościowania, które uszlachetniałyby człowieka i rozwijały jego walory moralne. Chodziło mu o kontakt z systemem wartości odpowiadających temu, co w człowieku trwałe, a zarazem obejmujących wszelkie strony ludzkiej działalności. Uniwersalna hierarchia wartości nie mogła być, zdaniem Schelera, budowana w oparciu o systemy norm i ideałów moralnych, obowiązujące w tej czy innej epoce historycznej. Ideały uznawane w tym czy innym okresie, w tej czy innej grupie społecznej, na tym czy innym terytorium Scheler traktował jako częściowe, niepełne przejawy uniwersalnego systemu wartości. Co więcej, sądził, że rozważania nad procesem dziejowym nie dostarczają wiedzy o wartościach uniwersalnych i indywidualnych, chociaż w koncepcjach historiozoficznych ujawniają się pewne wartości moralne. W taki sposób usiłował Scheler przezwyciężyć relatywizm historyczny i usunąć go z rozmyślań nad drogowskazami życia moralnego.

czytaj więcej

EGZYSTENCJALIZM CZ. III

– 9. W tym punkcie powstaje jedno pytanie. Czy wobec tego można jeszcze mówić o człowieku? Czy tak pojmowany człowiek nie rozsypuje się po prostu na ciąg arbitralnie podejmowanych decyzji, między którymi żaden związek nie daje się wykryć? W czym człowiek – wolność egzystencjalizmu lepszy jest od bergsonowskiego człowieka – strumienia wrażeń albo, biorąc odleglejsze, lecz bardziej trafne porównanie, od człowieka hume’ow- skiego będącego prostą sumą następujących po sobie w czasie momentów, których nic wspólnego nie łączy poza ich faktycznie zaistniałym następstwem?

czytaj więcej

EMPIRYZM. ZASADA SPRAWDŹALNOSCI

Schlick był zwolennikiem empiryzmu: jako jedyne poznanie wartościowe uznawał poznanie empiryczne. Tylko doświadczenie może zawierać informację o świecie. Była to oczywiście konty- nuacja starych poglądów Bacona, Locka, Hume’a, Macha. Jednakże empiryzm Schlicka byl nie tylko kontynuacją tradycyjnych tez tego kierunku, lecz miał również pewne oryginalne cechy. Koncepcja Schlicka, jak i innych współuczestników Koła Wiedeńskiego, była obroną empiryzmu na płaszczyźnie metodologicznej. Klasyczny empiryzm rozpatrywał zazwyczaj teorię poznania z punktu widzenia psychologicznego. Badano poznanie od strony jego powstawania i rozwoju, jako proces zachodzący w umyśle poznającego podmiotu. Locke, broniąc empiryzmu przeciw racjonalizmowi, wykazał, iż nie ma w umyśle poznającym idei wrodzonych, że wszelka wiedza jest nabyta w drodze doświadczenia. Można jednak rozważać poznanie ludzkie inaczej, w sposób niepsychologiczny. Można badać poznanie jako gotowy już efekt procesu poznawania, abstrahując od samego procesu, poznanie jako pewien zasób posiadanej wiedzy, jako zespół zdań czy twierdzeń. W każdym wypadku inny jest przedmiot badania: w pierwszym badamy akt poznawczy, proces psychiczny, w drugim: zespół tez sformułowanych w wyniku działalności poznawczej.

czytaj więcej

Wolność boska nie jest pełniejsza niż ludzka

Ponieważ jednak Kartezjusz uprzedza nas, iż wolność boska nie jest pełniejsza niż ludzka, i że jedna jest obrazem drugiej, dysponujemy nowym środkiem badania, by dokładniej określić wymagania, jakie w sobie nosił, a których wymogi filozofii nie pozwoliły mu zaspokoić. Kartezjusz pojmował wolność boską jako zupełnie podobną do swej własnej wolności: znaczy to, że gdy mówi on o wolności Boga, mówi o swej własnej wolności, którą uświadomiłby sobie jako taką, gdyby nie pęta katolicyzmu i dogmatyzmu. Mamy tu oczywiste zjawisko sublimacji i transpozycji. Otóż, Bóg kartezjański jest najbardziej wolny spośród Bogów, jakich kiedykolwiek wytworzyła myśl ludzka: jest to jedyny Bóg Stwórca. Nie jest on bowiem podporządkowany ani zasadom – nawet zasadzie tożsamości – ani najwyższemu Dobru, którego byłby jedynie wykonawcą. Zgodnie z regułami podyktowanymi jego wolą, stworzył on nie tylko jestestwa, ale stworzył zarazem byty i ich esencje, świat i prawa tego świata, osobniki i pierwsze zasady:

czytaj więcej

SARTRE – FILOZOF LUDZKIEJ EGZYSTENCJI CZ. III

Jean-Paul Sartre jest człowiekiem, który nie daje się zamknąć w jednej formule. Nie można o nim powiedzieć: filozof – jest bowiem również nowelistą, powieściopisarzem, dramaturgiem, autorem scenariuszy filmowych, publicystą oraz krytykiem literackim i artystycznym. Nie można powiedzieć: współtwórca egzystencjalizmu – gdyż, choć nazwisko jego pozostanie na zawsze związane z tym nurtem ideowym, w jego rozwoju osobistym stadium egzystencjalistyczne było przejściowe i relatywnie krótkie. Co więcej, a rzecz to istotna dla zrozumienia jego osobowości i przebytej przezeń ewolucji, egzystencjalistą Sartre został mimo woli, niechcący. Jego fundamentalne dzieło, uważane za biblię tego kierunku – L’etre et le néant (1943) – ma w podtytule słowa: „Próba ontologii fenomenologicznej”. Mianem egzystencjalizmu ochrzcili wyłożoną w tym dziele doktrynę krytycy. Sam Sartre zaaprobował tę etykietę dopiero po rocznych z górą wahaniach – ogłaszając w „Action” z 29 grudnia 1944 artykuł pt. „L’Existentialisme mise au point”. Ale zaaprobował etykietę a nie pewien kompleks poglądów, które chciano mu przypisać wraz z nią. W każdym razie – nie poprzestał na tych poglądach.

czytaj więcej