Monthly Archives Sierpień 2015

Guizot i jego poglądy

„Wielu pisarzy, uczonych, historyków i publicystów usiłowało tłumaczyć określoną sytuację społeczną, stopień lub rodzaj cywilizacji społeczeństwa za pomocą jego politycznych instytucji. Byłoby rzeczą rozsądniejszą zacząć od poznania samego społeczeństwa po to, aby poznać i zrozumieć jego polityczne instytucje. Zanim instytucje stały się przyczyną, były skutkiem. Przedtem społeczeństwo powołuje je do życia, a dopiero później zaczyna się zmieniać pod ich wpływem. Zamiast więc wnosić o sytuacji narodu na podstawie form jego rządu, należy przede wszystkim zbadać tę sytuację, aby móc wnosić, jaki był jego rząd, jaki mógłby być… Społeczeństwo, jego skład, sposób życia poszczególnych jednostek w zależności od ich sytuacji społecznej, stosunki wzajemne różnych klas i osób – słowem byt obywatelski ludzi (l’état des personnes) – oto niewątpliwie pierwsze zagadnienie, jakie absorbuje uwagę historyka, który pragnie wiedzieć, jak się one rządziły.”

czytaj więcej

Człowiek jako zwierzęcie wytwarzające narzędzia

Ręka wraz z przedramieniem jest pierwszym instrumentem, pierwszym narzędziem, jakim posługuje się człowiek w swej walce o byt. Mięśnie ręki i ramienia służą jako sprężyny przy uderzeniu i rzucaniu. Z czasem jednak maszyna oddala się od organizmu człowieka. Początkowo kamień służył człowiekowi swym ciężarem, swą masą. Później jednak masę tę człowiek przymocowuje do rękojeści – powstaje topór, młot. Ręka, pierwsze narzędzie człowieka, służy mu zatem do wytwarzania innych narzędzi, służy przystosowywaniu materii do walki z przyrodą, czyli z całą pozostałą, niezależną odeń materią. Im zaś większemu udoskonaleniu ulega ta ujarzmiona materia, im bardziej rozwija się korzystanie z narzędzi, tym bardziej rośnie także siła człowieka w stosunku do przyrody, tym bardziej potęguje się jego władza nad przyrodą.

czytaj więcej

Herezje peryferyjne – ciąg dalszy

Gdy postęp wiedzy zneutralizuje je do właściwego im zakresu i znaczenia, sekty te mogą obdarzyć swoistą perspektywą ortodoksyjny krajobraz: w miarę jak znikają, mogą pozostawiać osad nauki.

czytaj więcej

SCHLICK – PRÓBA ELIMINACJI METAFIZYKI

Moritz Schlicic urodził się 14. IV. 1882 r. w Berlinie. Gimnazjum realne ukończył w 1900 r. Jego zainteresowania koncentrowały się głównie wokół problemów fizyki i matematyki. Przedmioty te studiował na uniwersytecie w Heidelbergu, Lozannie i Berlinie. Dysertację z zakresu teorii światła pisze pod kierownictwem M. Plancka. Następnie habilituje się w Rostocku, Wykłada na uniwersytetach w Kilonii i Wiedniu, a poza tym w USA na uniwersytetach: Stanford i Berkeley. Zginął tragicznie w roku 1936.

czytaj więcej

Filozofia i nierozwiązalne pytania

Mamy tu więc pewne pytania, których nieroz- wiązalność nie kłopocze filozofa i oczywiste jest, że istnieją powody, dla których nie może ona go niepokoić. To jest ważne. Musimy zgodzić się, że posiadamy nierozwiązalne problemy. Lecz co będzie, jeśli okaże się, że żaden z nich nie jest takim problemem, który może poważnie zająć filozofa? W takim wypadku poczułby on ulgę. Bowiem choć może być wiele rzeczy, których nie zna, to realne brzemię ignorabimus zostaje z jego ramion zdjęte. Na pierwszy rzut oka wydaje się mało prawdopodobne, aby pewne najważniejsze kwestie filozoficzne nałe- żaiy do klasy problemów nierozwiązalnych. Rozważmy tą sprawę starannie.

czytaj więcej

GEORGE SANTA VASA – HEREZJA FILOZOFICZNA

Systemy filozoficzne są dziełem jednostek. Nawet wówczas, kiedy jakaś szkoła jest ukształtowana, panuje ona wśród pewnych tylko narodów i przez pewien tylko czas i jeśli odmienne poglądy nie są tłumione siłą, to dominująca szkoła spotyka się z wyzwaniem ze strony innych szkół, równie jak ona szczerych i zasługujących na szacunek. Wszystkie systemy filozoficzne rozpatrywane z dostatecznego dystansu wydają się być wyrazem osób i temperamentu, robią wrażenie przypadkowych i niedojrzałych. Traktują one wiedzę cząstkową tak, jak gdyby była ona wiedzą całościową, fakty peryferyjne uznają za centralne i typowe, ludzkie ekspresje w mowie, piśmie lub ocenach moralnych mieszają z substancjalną strukturą rzeczy. Słowem – są ludzkimi herezjami.

czytaj więcej

Materialne siły wytwórcze społeczeństwa

„W społecznym wytwarzaniu swego życia ludzie wchodzą w określone, konieczne, niezależne od ich woli stosunki – w stosunki produkcji, które odpowiadają określonemu szczeblowi rozwoju ich materialnych sił wytwórczych. Całokształt tych stosunków produkcji tworzy ekonomiczną strukturę społeczeństwa, realną podstawę, na której wznosi się nadbudowa prawna i polityczna, i której odpowiadają określone formy świadomości społecznej. Sposób produkcji życia materialnego warunkuje społeczny, polityczny i duchowy proces życia w ogólności. Nie świadomość ludzi określa ich byt, lecz przeciwnie, ich byt społeczny określa / ich świadomość.

czytaj więcej

Doświadczenie autonomii a doświadczenie wytwarzania

Jednakże, jak już wiemy, owo doświadczenie autonomii nie jest tożsame z doświadczeniem wytwarzania, trzeba bowiem,by myśl miała coś, co może zrozumieć, jakieś obiektywne stosunki między esencjami, struktury, powiązania, słowem, z góry dany system relacji. Tak więc z wolnością rozumienia wiąże się niezwłocznie to, że droga, jaką ma się do przebycia, jest najdokładniej wytyczona: „Wobec tego, iż o każdej rzeczy istnieje jedna tylko prawda, to skoro ktoś ją wykryje, wie o niej tyle, ile tylko wiedzieć można. Tak na przykład, jeśli dziecko nauczone arytmetyki wykona dodawanie przestrzegając prawideł, to może być pewne, że odnalazło odnośnie badanej sumy wszystko, co tylko umysł ludzki zdolny jest wykryć, albowiem ostatecznie metoda, która uczy, jak przestrzegać prawdziwego porządku, ściśle wyliczać wszelkie okoliczności tego, czego szukamy, zawiera wszystko to, co nadaje pewność prawidłom arytmetyki” k

czytaj więcej

Santayana – ciąg dalszy

Umysłowość Santayany posiadała więcej cech poety, artysty (rozpoczął swą twórczość od poezji i po latach stwierdził, iż w niej najpełniej sam się wyraził), aniżeli cech człowieka nauki, przedstawiciela wiedzy ścisłej. Nic więc dziwnego, że jego poetyczna natura znalazła ujście dla swych najżywszych aspiracji i zainteresowań najpierw w sferze imaginacji, alegorii, symbolistyki, poetycznej kontemplacji (pierwszy poetycki okres jego twórczości): następnie zaś w dziedzinie norm i ocen, w duchowej aktywności człowieka – kręgu jego moralnych i estetycznych przeżyć (drugi tzw. racjonalny okres jego twórczości): i wreszcie (w okresie tworzenia systemu metafizycznego) – świat wyobraźni, przenośni i symboli, przedmiot najwcześniejszych dociekań i kontemplacji, stał się potencjalnym źródłem platonizującej koncepcji „dziedziny e s e n c j i”, obok „dziedziny materi i”, naczelnej kategorii ontologicznej jego systemu.

czytaj więcej

Czym jest religia według Santayany? – kontynuacja

Doszliśmy w ten sposób do zasadniczej tezy san- tayanowskiej koncepcji religii: „religia i poezja identyczne są w swej istoci e”. Jeśli – tak jak Santayana – za punkt wyjścia przyjmuje się, że religia jest określonym rodzajem poezji, to logicznie rzecz biorąc odmówić jej się musi jakichkolwiek aspiracji poznawczych, opisowych czy sprawozdawczych (stanowisko to było jedną z przyczyn ataku teologów na San- tayanę), zadanie jej natomiast sprowadzałoby się do odziewania świata konkretnych faktów i materialnych przedmiotów oraz racjonalnych konstrukcji w żywy koloryt wyobrażeń, w strojną szatę symboli, a także do idealizacji (w sensie tworzenia ideałów moralnych i estetycznych) celów i kierunków działalności ludzkiej.

czytaj więcej

U PODSTAW ANTROPOLOGII FILOZOFICZNEJ

Metafizyka Santayany posiada kartezjański punkt wyjścia: jedynie lefleksja nad podmiotem uprawnia do sądów o przedmiocie. Zgodnie z tym założeniem, sądy o rzeczywistości zewnętrznej budować należy w oparciu o uprzednią analizę świadomości i doświadczenia wewnętrznego.

czytaj więcej