Monthly Archives Czerwiec 2015

Wizja świata według Sartre’a – ciąg dalszy

Dzieła tego nie będziemy tu przedstawiać, szkic niniejszy poświęcony jest bowiem egzystencjaliz- mowi Sartre’a, nie zaś całej jego doktrynie. Złożoność problematyki rozpatrywanej w Critique de la raison dialectique, obfitość zagadnień, dla których dzieło to usiłuje znaleźć rozwiązanie, wreszcie fakt, że omawianie go nieuchronnie prowadzić musi do zajęcia się jedną z najtrudniejszych kwestii związanych z poglądami Sartre’a, mianowicie jego stosunkiem do marksizmu – wszystko to sprawia, że należałoby temu tematowi poświęcić osobne studium. Pragniemy tu wszakże podkreślić dwie istotne cechy osobowości i myśli Sartre’a, które Critique de la raison dialectique ukazuje szczególnie wyraziście: odwagę i uczciwość intelektualną. Nie przesądzając wyników dyskusji, której przedmiotem jest ta praca, można chyba stwierdzić, że Sartre próbuje w niej raz jeszcze, i w sposób odbiegający od dotąd przezeń stosowanych, znaleźć rozwiązanie dla dylematów, które gnębią go od chwili, gdy zaczął uprawiać filozofię. Wieczne niezadowolenie Sartre’a, stałe wzbogacanie przezeń własnej myśli o nowe elementy, ciągłe dążenie do rewizji osiągniętych już rezultatów – są świetną lekcją jeśli nie filozofii, to przynajmniej filozofowania. Czy nadejdzie taki moment, w którym Sartre uzna, że wreszcie zrealizował wszystko, czego pragnął? Można w to wątpić, można nawet być przekonanym, że nie nadejdzie: przekonanie takie byłoby dla Sartre’a najwyższą chyba pochwałą. Albowiem postęp myśli i postęp społeczny dokonują się tylko dzięki tym, którzy świadomie wzięli na siebie kontynuację trudu Syzyfa.

czytaj więcej

Żaden człowiek nie może być bardziej człowiekiem niż inni

Ta całkowita wolność, właśnie dlatego, że nie podlega ona stopniowaniu, należy jak widać w równym stopniu do wszystkich ludzi, lub raczej – ponieważ nie stanowi ona tylko jednej spośród wielu właściwości ludzkich – każdy człowiek jest wolnością. Słynne stwierdzenie, że „rozsądek jest rzeczą w świecie najwłaściwiej rozdzieloną”, znaczy nie tylko, że każdy człowiek posiada w swym umyśle te same zarodki, te same idee wrodzone: „świadczy to, że zdolność poprawnego sądzenia i odróżniania prawdy od fałszu jest z natury równa u wszystkich ludzi” h

czytaj więcej

U PODSTAW ANTROPOLOGII FILOZOFICZNEJ CZ. II

W swą koncepcję świata wbudowuje on obok substancji materialnej (mówi o niej nauka i zdrowy rozsądek) zespół ideałów i wartości (obiekt zainteresowań dyscyplin humanistycznych, cel codziennych wysiłków człowieka), którym – jak o tym wspominaliśmy – przypisuje odrębność bytową wobec materii. Tworzy tym samym rozległy system połączonych, lecz jakościowo niejednolitych elementów.

czytaj więcej

Filozofia Hegla

Podobnie jak filozofia Schellinga, filozofia Hegla była idealistyczna. Według Hegla Duch, czyli Idea stanowi istotę i duszę niejako wszystkiego, co istnieje. Nawet materia jest tylko przejawem Ducha, czyli Idei. Czy to możliwe? Czy rzeczywiście materia jest tylko przejawem Ducha? Jest to zagadnienie niezwykle ważne z filozoficznego punktu widzenia, nie mamy jednak teraz potrzeby nad nim się zastanawiać. Mamy się obecnie zapoznać z poglądami Hegla na historię, wyrosłymi na tej idealistycznej podstawie jego systemu.

czytaj więcej

Charakter człowieka – ciąg dalszy

Dlatego także dla etyki i dla dokładniejszego oddzielenia pojęć moralnie „dobre” i „normalne psychicznie” oraz moralnie „złe” i „chorobliwe” najwyższą wagę posiada staranne odróżnienie osoby i charakteru. Na przykład wszystko, co głosi psychiatria o tak zwanych „zmianach charakteru” przy pewnych chorobach psychicznych, nie może – nawet w najcięższych przypadkach – dotyczyć „osobowości”. W tym wypadku traci ona tę tylko zdolność, aby być daną dla innych. Można więc wówczas tyle tylko twierdzić, że choroba czyni osobowość całkowicie niewidoczną, umożliwiając tym samym wydanie o niej sądu, Ale nawet ta wypowiedź możliwa jest tylko dlatego, ponieważ przyjmujemy istnienie osobowości poza owymi zmianami charakteru, osobowości tymi zmianami nie dotkniętej. W tym właśnie leży powód, dla którego w takim przypadku odpowiednie działania uważamy za „niepoczytalne” (nie dotyczy to jednak odpowiedzialności podmiotu). Abstrahując od przypadków, w których osobowość wydaje się nam całkowicie niewidoczna na skutek zmian charakterologicznych podmiotu działającego, doświadczenie dostarcza dokładnego świadectwa, że opisywane przez psychiatrię zmiany charakteru są całkowicie niezależne np. od moralnych i innych duchowych intencji osobowości. Ten sam histeryczny charakter może np. w przypadku Dziewicy Orleańskiej prowadzić do czynów najprawdziwiej bohaterskich i wielkich, a w innych wypadkach do aktów najgorszego niszczenia wartości. I w jednakowym stopniu oba działania nacechowane są tymi samymi rysami „charakteru histerycznego”. Dlatego należałoby przy analizach psychiatrycznych chorobliwego charakteru zawsze najstaranniej unikać stosowania wyrażeń wartościujących moralnie. Jeśli się tak nie dzieje, jest to zawsze świadectwem, że badaczowi nie udało się w pełni wyodrębnić natury zmian chorobliwych spośród specyficznych, indywidualnych treści życiowych, które miał podczas analizy przed oczami.

czytaj więcej